niedziela, 30 marca 2014

T-34\76 - Gdańsk Westerplatte

30 marca 1945 roku zakończyły się walki o Gdańsk. W zdobywaniu Trójmiasta aktywny udział wzięła 1 Brygada Pancerna im. Bohaterów Westerplatte.

W 1962 roku na terenie dawnym terenie WST ustawiono czołg T-34. Dopiero po 45 latach rozgorzał spór o ten czołg. W ramach planów rewitalizacji Westerplatte postanowiono pozbyć się czołgu jako sowieckiego pomnika. Zapomniano przy tym o faktycznych użytkownikach tego konkretnego czołgu czyli żołnierzach 1 BPanc. Członkowie Stowarzyszenia Trójmiejskiej Grupy Rekonstrukcji Historycznej wystąpili z wnioskiem aby czołg zachować na Pomorzu i doprowadzić do stanu jezdnego. Uświetniałby różnego rodzaju rekonstrukcje plus uroczystości. Dodatkowo ustalono, że ten konkretny wóz z Westerplatte jest unikatem jeżeli chodzi o szczegóły konstrukcyjne i był operacyjnie wykorzystywany przez 1 BPanc. Niestety różne czynniki nie były zainteresowane zachowaniem tego wyjątkowego czołgu na Pomorzu. Obecnie jest eksponatem Lubuskiego Muzeum Wojskowego w Drzonowie. Ambitne plany rewitalizacji Westerplatte nie wypaliły i większość zdążyła się przyzwyczaić do braku T-34... 

Polecam zapoznać się z historią T-34 z Westerplatte, której autorem jest Michał Wierzbicki.

T-34\76 Gdańsk Westerplatte, wrzesień 2007 rok. Dobrze widoczne uchwyty na trał przeciwminowy PT-3.

Jarzmo karabinu maszynowego.


76,2 mm armata czołgowa F-34.


niedziela, 23 marca 2014

Cmentarz żołnierzy Armii Czerwonej w Sopocie

23 marca 1945 roku miasto Zoppot zostało zdobyte przez żołnierzy Armii Czerwonej. W czasie walk zginęło 646 radzieckich żołnierzy. Najprawdopodobniej pochowanych jest tam znacznie więcej osób. W czasie wojny Rosjanie mało uwagi poświęcali na skrupulatne liczenie poległych.
Przez wiele lat 23 marca był obchodzony uroczyście. Zmiany ustrojowe sprawiły, że po latach bardzo niewiele osób odwiedza radziecką nekropolię. Zapominamy kto naprawdę walczył z Niemcami i wyparł ich z tych ziem.

Cmentarz żołnierzy Armii Czerwonej w Sopocie. Zdjęcia z lat 2009 - 2012.
W czasie uroczystości z okazji 23 marca a także Dnia Zwycięstwa asystuje Kompania Reprezentacyjna MW RP.

Oprócz przedstawicieli władz polskich i służb mundurowych wieńce składają osoby reprezentujące placówki dyplomatyczne Rosji i Ukrainy.




Żołnierze którzy polegli w walce o Sopot początkowo byli pochowani w okolicach Urzędu Miasta. Dopiero po kilku latach zostali przeniesieni na wzgórze w pobliżu ulicy Stefana Żeromskiego.

Pomnik górujący nad cmentarzem ma dość ciekawą historię. W 1909 roku Niemcy na głazie narzutowym umieścili orła o wadze półtorej tony. Miał on symbolizować niemieckie panowanie i straż nad Pomorzem. W 1945 roku został wywieziony do ZSRR i zastąpiony pięcioramienną gwiazdą.
1 listopada na grobach i pomniku pojawiają się kwiaty i znicze. Dobrze, że mieszkańcy pamiętają o żołnierzach, których historia rzuciła do uzdrowiska Zoppot. Polegli w boju żołnierze, niezależnie od narodowości, zasługują na pamięć i szacunek.

wtorek, 11 marca 2014

Sala Tradycji 3.Flotylli Okrętów

W Budynku Dowództwa 3.Flotylli Okrętów znajduje się Sala Tradycji. W zeszłym roku miałem okazję zwiedzić wystawę zgromadzonych tam rzeczy. Przyznam się szczerze, że zaskoczyło mnie bogactwo ciekawych przedmiotów będących świadectwem działalności Marynarki Wojennej.

Sala Tradycji 3.Flotylli Okrętów.




 Bandera z niszczyciela ORP Piorun i fragment bandery z okrętu podwodnego ORP Wilk.

 Model okrętu rakietowego typu Tarantula.
Modele kierowanych pocisków rakietowych - P-15, P-22, Harpoon, RBS-15, RZ-61.


Dzwon okrętowy ORP Hutnik.
Dzwon okrętowy ORP Górnik.
Dzwon okrętowy ORP Warszawa.
Różne pamiątki związane z Marynarką Wojenną.
 Fragment rakiety P-22 po wybuchu.
 Godło państwowe z o.p. ORP Dzik.
 Metaloplastyka w budynku Dowództwa 3.FO.
 Widok z okien też jest ciekawy. Na pierwszym planie zbiornikowiec Z-1.

sobota, 8 marca 2014

Od waszego fotokorespondenta - słowo na rocznicę


Czas płynie nieubłaganie i kolejna rocznica założenia bloga Odwaszegofotokorespondenta. Cztery lata to dość dużo i można spodziewać się dalszej kontynuacji tego projektu. Z tej okazji kolejne słowo na rocznicę.

W dalszym ciągu jestem licznie odwiedzany przez miłośników spraw militarnych. Najchętniej wyszukiwanym słowem kluczowym jest Nadbrzeżny Dywizjon Rakietowy. Wcale mnie to nie dziwi ponieważ NDR jest nowością w wyposażeniu MW RP a także jest to jedyny nowoczesny zestaw rakietowy w Polsce. Co prawda jego głównym zadaniem jest zwalczanie okrętów nawodnych przeciwnika, ale co tam. Pobudza wyobraźnię społeczeństwa i pasjonatów.

Kolejnymi słowami kluczowymi, które sprawiają, że Szanowni Internauci trafiają na mój blog są:
- Formoza
- ORP Orzeł
- ORP Górnik
- ORP Kaszub
Osobna kategoria to osoby szukające informacji o mojej skromnej osobie. 

Jak widać społeczeństwo jest zainteresowane zadaniami i okrętami MW RP. Przy okazji podziękowania dla Marynarki Wojennej i jej przedstawicieli za pomoc przy realizacji niektórych materiałów. 

Co miesiąc jestem zaskoczony ilością unikalnych użytkowników, która wacha się pomiędzy 2500 a 3000 czytelników. Tworząc ten projekt nie przypuszczałem, że będziecie tak chętnie go odwiedzać.

Oczywiście mam plany odnośnie ciekawych tematów i mam nadzieję, że chociaż część z nich zmaterializuje się w postaci dobrych i merytorycznych postów. Za rok będzie okrągła rocznica powstania więc kto wie czy wówczas nie powstanie fanpage, naszywki a ja zostanę gwiazdą blogosfery i historycznym celebrytą. Osobiście wierzę, że dalej będę intensywnie pracował nad dobrymi tekstami i zdjęciami.

Od Waszego Fotokorespondenta – czyli półka z książkami
Tradycyjnie w notce rocznicowej poruszam jakiś temat związany z warsztatem. Odnośnie fotografii jestem laikiem i zwykłym fotopstrykaczem. Mogę za to podzielić się z Wami w kwestii źródeł wiedzy z jakich korzystam w czasie tworzenia warstwy merytoryczno-tekstowej postu.

Na wstępie wyrażę pogardę dla przepisywaczy i popelinarzy, którzy tworzą swoje teksty metodą kopiuj-wklej nie zważając na prawa autorskie. Postanowiłem umieszczać bibliografię aby nie być posądzonym o plagiat ale także żeby wyrazić uznanie dla autora. Dodatkowo jest to również informacja dla czytelników, którzy chcą uzupełnić swoją wiedzę.

Książką z której czerpię najwięcej informacji jest „Polska Marynarka Wojenna 1995” autorstwa Jarosława Ciślaka. Nie sposób przejść obok tej publikacji obojętnym. Jest to wręcz kopalnia wiedzy na temat okrętów Marynarki Wojennej RP. Autor wykonał wręcz tytaniczną pracę w opisaniu genezy, danych technicznych i służby jednostek pływających MW RP. Mam nadzieję, że doczekam się kontynuacji tej cennej publikacji.

Ciekawymi pozycjami w mojej biblioteczce są:
- "Polska Marynarka Wojenna 1945 - 2007. Kronika wydarzeń", autorstwa Mieczysława Serafina
- „Kalendarium dziejów Polskiej Marynarki Wojennej 1918 – 1993”, pod redakcją Józefa Wąsiewskiego
Dzięki nim wiem kiedy i co zdarzyło się w Marynarce Wojennej. Nawet jeżeli chodzi o wizytę Mirosława Hermaszewskiego na ORP Orzeł. Dla niewtajemniczonych miało to miejsce 15 czerwca 1980 roku. Walentina Tiereszkowa też kiedyś odwiedziła polskie okręty podwodne.

Warto również wspomnieć o publikacji teamu Andrzej Olejko – Mariusz Konarski czyli "Tradycje polskiego lotnictwa morskiego". Jestem szczęśliwym posiadaczem tej książki o którą kiedyś stoczyłem ciężką batalię na portalu aukcyjnym. Na szczególną uwagę zasługuje genialna okładka z rysunkiem Jarosława Wróbla. R-XIII, W-3RM Anakonda a w tle Gripen w polskich barwach. Minusem jest brak strony 81 i lat 1982 – 1986. Prawdopodobnie taka wersja wyszła z drukarni i innej nie ma i nie będzie.

Polecam zainwestować pieniądze w powyższe publikacje a także w inne tytuły wymienianych tutaj autorów. Oczywiście zawsze można wytknąć jakieś małe merytoryczne błędy. Dobrze jednak, że nieliczna grupa osób stara się spisać historię MW.
Osobną kategorią są albumy zdjęciowe o Marynarce Wojennej. Zdjęcia autorstwa Mariana Kluczyńskiego stały się dla mnie inspiracją dla moich skromnych poczynań jako fotopstrykacza.


Znacznie więcej publikacji powstaje na temat polskiego lotnictwa. Autorzy jak: śp. Marian Mikołajczuk, Henryk Czyżyk, Miłosz Bogdański, Robert Senkowski, Józef Zieliński, Marek Łaz, Tadeusz Kmiecik, Krzysztof Kirschenstein starają się poprzez ciężką i żmudną pracę w archiwach opisać historię polskiego lotnictwa w okresie PRL. Wspomnienia pilotów również są niezwykle przydatne. Problemem jest jednak zbyt mały nakład co może powodować trudności w zdobyciu owych cennych pozycji. Zresztą to dotyczy większości porządnych książek o Wojsku Polskim. 


Wszystkim pasjonatom polecam uzupełniać swoje księgozbiory o książki wspomnianych autorów. Natomiast osobom, które zajmują się fotografowaniem sprzętu wojskowego radziłbym zapoznać się z albumami w których są zdjęcia Mariana Kluczyńskiego, Wacława Hołysia i Mariusza Adamskiego. Znajdziecie w nich inspirację i piękno maszyn uchwyconych w kadrach, które nie potrzebowały sterydów w postaci programów graficznych. 

Wniosek jest tylko jeden - czytajcie porządne książki.

Skromny fragment mojego księgozbioru. 
Wspomnienia pilotów z okresu PRL.
Przy tym komputerze pracują założyciel bloga, Rada Programowa, fotograf, konsultant historyczny, cenzor i główny sponsor. W ich imieniu podziękowania dla Czytelników składa Michał Szafran.