poniedziałek, 28 lipca 2014

W-3T w Marynarce Wojennej

28 lipca mija 25 lat od momentu wprowadzenia śmigłowców W-3 na wyposażenie Marynarki Wojennej. Warto przybliżyć sylwetkę pierwszych morskich W-3. 

28 lipca 1989 roku 18. Eskadra Lotnictwa Łącznikowego Marynarki Wojennej (w grudniu 1989 r. została przemianowana na 18. Eskadrę Lotnictwa Ratowniczo-Łącznikowego Marynarki Wojennej) wzbogaciła się o śmigłowiec W-3T n\b 0209. Kolejna maszyna W-3T przybyła na Babie Doły 31 sierpnia 1989 roku. 

Głównym zadaniem W-3T są zadania transportowo-łącznikowe i loty dyspozycyjne na rzecz nieistniejącego już Dowództwa Marynarki Wojennej (obecnie Inspektorat Marynarki Wojennej).

Początkowa służba W-3T w Marynarce Wojennej miała za zadanie wprowadzenie poprawek do projektu W-3 i dostosowanie go do potrzeb wojska. W późniejszym okresie została opracowana specjalistyczna wersja W-3RM przeznaczona do działań poszukiwawczo-ratowniczych. Wojska Lądowe i Siły Powietrzne również otrzymały dedykowane dla ich potrzeb wersje W-3.

Obecnie W-3T przechodzą remont i modyfikację w zakładach WSK PZL Świdnik. Po zakończeniu tego procesu wyposażenie kabin będzie identyczne z ratowniczymi W-3WARM. Dzięki temu będzie możliwe szkolenie pilotów ratowniczych W-3 bez używania do tego maszyn przeznaczonych do dyżurów ratownictwa. Dodatkowo w zmodernizowanych W-3 będzie możliwy transport chorych nad terenami lądowymi. Ciekawe w jakim malowaniu? Mam dziwne przeczucie, że pożegnamy się z dotychczasowym wyglądem na rzecz klasycznego biało-czerwonego malowania śmigłowców SAR. 

Warto pamiętać, że wojskowa kariera W-3 Sokół została zapoczątkowana przez W-3T n\b 0209.

Bibliografia
- J. Ciślak, "Polska Marynarka Wojenna 1995", 
- M. Konarski, "Tradycje polskiego lotnictwa morskiego. Kalendarium wydarzeń".
- http://lotniczapolska.pl/Swidnik-zmodernizuje-Sokoly-i-Anakondy,33592


W-3T n\b 0209.
Pierwszy W-3 w wojsku.

W-3T n\b 0304 "Babcia".

niedziela, 27 lipca 2014

Boeing B787 Dreamliner nad Gdynią

W czasie Red Bull Air Race w Gdyni nad plażą pojawił się niecodzienny gość. Boeing B787 Dreamliner o oznaczeniu kodowym SP-LRF należący do PLL LOT. Samolot nosi nazwę własną Franek i dokonał spektakularnego przelotu nad Gdynią. Miło widzieć maszynę w barwach Polskich Linii Lotniczych LOT, które nie mają łatwego życia ze względu na problemy finansowe i sprzętowe. Czasami wystarczy jeden przelot żeby udowodnić niedowiarkom, że skrzydlaty żuraw ciągle lata.

Boeing B787 Dreamliner SP-LRF nad Gdynią.



Dreamliner nad torem wyścigowym Red Bull Air Race.
Dreamliner z wysuniętym podwoziem.


Douglas DC-3 HB-IRJ

Red Bull Air Race okrutnie mnie zanudził. Dla mnie dzień nie był stracony dzięki przelotowi legendarnej maszyny Douglas DC-3. 

Samolot oznaczony kodem HB-IRJ został dostarczony liniom lotniczym American Airlines w marcu 1940 roku. W czasie II Wojny Światowej wcielony do armii amerykańskiej. Po demobilizacji maszyna do 1987 roku służyła różnym liniom lotniczym na terenie Stanów Zjednoczonych.Od maja 2009 roku DC-3 jest własnością Super Constellation Flyers Association i wykonuje loty komercyjne na terenie Europy.

Bibliografia
- http://www.flydc3.net/en/history

Douglas DC-3 HB-IRJ. Samolot prezentuje wspaniałą klasyczną sylwetkę. Nie ma co opisywać historii powstania ani użytkowania DC-3 przez dziesiątki lat. Tylko piękno prawdziwej maszyny... 






Douglas DC-3 nad Gdynią w czasie Red Bull Air Race.

Red Bull Air Race 2014 Gdynia

Zachęcony zapowiedziami organizatorów wybrałem się na Red Bull Air Race w Gdyni. W piątek był dzień treningowy i miałem okazję zobaczyć jak w rzeczywistości wygląda lotnicza Formuła 1. Niestety F1 okazała się Seicento Cup. Po trzech przelotach treningowych dźwięk silników zaczynał drażnić a same ewolucje sprawiały, że zaczynałem zastanawiać się nad teoriami starożytnych filozofów. Pierwszy raz tak bardzo zawiodłem się na imprezie lotniczej. Mam nadzieję, że innym podobały się zawody Red Bull Air Race w Gdyni.
Całe szczęście, że zawsze znajdzie się coś co zadowoli taką marudę jak ja. Ale o tym już w następnych wpisach. 

Zdjęcia pochodzą z treningów w dniu 25 lipca. 





























Kilka razy dochodziło do spektakularnego uszkodzenia pylonu. Powodowało to interwencję służb technicznych Red Bulla.

Red Bull Air Race był filmowany z pokładu śmigłowca Bo-105.
W sobotę i niedzielę fenomenalny pokaz zaprezentowała grupa Breitling Jet Team. Siedem samolotów L-39 Albatros pokazało jak wygląda prawdziwe latanie a nie loty kompozytowymi kosiarkami do trawy.














 Rozejście się samolotów Breitling Team.

 Efektowna mijanka Albatrosów.












Końcowym elementem pokazu były flary. Miło usłyszeć nad Gdynią dźwięk silników odrzutowych. Szkoda, że to nie były zapowiadane wcześniej Biało-Czerwone Iskry. Cieszę się, że Albatrosy Breitling Jet Team godnie zastąpiły Polaków.