sobota, 28 listopada 2015

Marynarka Wojenna RP

28 listopada jest dniem utworzenia Marynarki Wojennej RP. Ten rodzaj sił zbrojnych jest szczególnie bliski mojemu sercu. Praca magisterska poświęcona była po części historii Marynarki Wojennej. 1\3 wpisów na blogu również dotyczy bieżącej wydarzeń lub historycznych aspektów związanych z polską flotą. Staram się również czytać wszystko co tyczy się zagadnień dotyczących współczesnych. Dlatego z niepokojem patrzę na deklaracje wyrażane przez różnych ekspertów związanych z MON. 

Podważają oni sens inwestowania w modernizację techniczną sugerując, że to mało znaczący rodzaj sił zbrojnych, który można zniszczyć w ciągu jednego dnia. Mamy rok 2015 a nie 1939 a współczesny konflikt zbrojny nie wygląda tak jak II wojna światowa. Jak już jesteśmy przy czasach współczesnych to warto zobaczyć jak Rosjanie wykorzystują swoją flotę w czasie walki z terroryzmem islamskim w Syrii. To okręty wykonały najbardziej spektakularne uderzenie tej wojny.

W okresie pokoju Marynarka Wojenna wykonuje szereg ważnych i niezbędnych zadań, których inne służby i instytucje nie są się w stanie podjąć. To marynarze dbają o bezpieczeństwo na Bałtyku. Nie czołgi z Żagania, F-16 z Krzesin czy planowane jednostki Obrony Terytorialnej. 

Jeżeli decydenci posłuchają ekspertów uważających, że inwestowanie w MW RP jest bezsensowne to na setną rocznicę powstania floty pozostanie nam kilka jednostek i Polska straci cenne możliwości operacyjne. Ja nie muszę zajmować się robieniem zdjęć okrętom. Mogę z powodzeniem znaleźć inne obiekty dla mojej pasji fotograficznej. Ale to będzie oznaczało, że obszar Morza Bałtyckiego nie będzie w należycie chroniony. Inne państwa z naszego regionu inwestują w rozwój floty. Nie wszyscy Polacy dostrzegają korzyści i zagrożenia jakie mamy dzięki posiadaniu dostępu do morza. Warto jednak bronić Marynarki Wojennej przed ekspertami i osobami nie mającymi pojęcia o współczesnej wojnie morskiej.

ORP Kaszub a w tle HMDS Absalon. W czasie manewrów i ćwiczeń morskich widać dysproporcję w potencjale jednostek. Czasami przykro patrzeć do czego doprowadzają nasi decydenci. Marynarka Wojenna powoli traci swoje unikalne możliwości. Marynarze starają się jak mogą i to dzięki ich determinacji udaje się dotrzymywać kroku naszym sojusznikom. Co się stanie jak zabraknie pieniędzy a okręty zostaną definitywnie wycofane? Kto będzie realizował ochronę naszych wód terytorialnych?

OORP Gen. K. Pułaski i Gen. T. Kościuszko - polskie fregaty rakietowe typu Oliver Hazard Perry. Mimo, że obecnie ich wyposażenie nie spełnia wielu standardów to są to jednostki biorące aktywny udział w ćwiczeniach morskich i stałych zespołach sił okrętowych NATO. Na ich pokładach wyszkolono masę specjalistów, których potencjału nie można zmarnować. Jeżeli nowe jednostki nie pojawią się w MW RP to stracimy unikalne zdolności marynarzy. Specjalisty ZOP czy osoby mającej doświadczenie we współpracy z NATO nie da się wyszkolić w ciągu krótkiego czasu.
Czy wkrótce dwie fregaty zastąpi jeden okręt patrolowy?
ORP Ślązak. O historii powstania tego okrętu można napisać książkę. Jest to też idealny przykład jak głupie polityczne decyzje niszczą potencjał floty. Cięcia finansowe sprawiły, że wielozadaniowa korweta stanie się patrolowcem.
Obecnie okręty rakietowe stanowią główną siłę odstraszania MW RP. Mogą w bardzo krótkim czasie podjąć działania przeciwko potencjalnemu przeciwnikowi. Nowoczesne sensory i efektory są skutecznym środkiem odstraszania.

ORP Orzeł. Okręty podwodne są bardzo ważnym elementem systemu obronnego RP. Ich obecność sprawia, że potencjalny przeciwnik musi zapewnić swoim jednostkom eskortę. Okrętów podwodnych można użyć do działań dywersyjnych i rozpoznawczych. Nowe konstrukcje zdolne są do przenoszenia pocisków przeciwokrętowych i manewrujących. Mimo, że jestem przeciwnikiem wyposażenia przyszłych polskich o.p. w rakiety manewrujące to warto zwrócić uwagę na to co zrobili ostatnio Rosjanie w Syrii. Może to przekona decydentów o tym, że jednak warto posiadać o.p.?

Obecnie podstawę polskich sił podwodnych stanowią okręty przejęte od Norwegów. Mimo ich wieku dalej można szkolić na nich specjalistów wojny podwodnej. Są oni znacznie cenniejsi i ważniejsi dla obronności Polski niż członek batalionu OT na ścianie wschodniej z AKMS i RPG-7. 

ORP Kontradmirał Xawery Czernicki jednostka dostosowana do dowodzenia stałym zespołem przeciwminowym NATO. Polacy nieustannie uczestniczą w zwalczaniu zagrożenia minowego. Polscy specjaliści od działań przeciwminowych są wysoko oceniani przez sojuszników.
Polskie siły przeciwminowe nieustannie prowadzą działania mające na celu oczyszczanie wód Bałtyku z pozostałości wojen i ćwiczeń Floty Bałtyckiej.
ORP Kormoran - jednostka mająca zastąpić wyeksploatowane niszczyciele min.
MW RP ma również zdolności do przerzutu wojsk. Niestety ograniczone. W przyszłości warto zastąpić jednostki proj. 767 uniwersalnymi okrętami mogącymi pełnić funkcje dowódcze lub szpitalne. 
Marynarka Wojenna może prowadzić skuteczne działania rozpoznawcze i wywiadowcze. Pewnie nigdy nie dowiemy się co udało się zdobyć załogom OORP Nawigator i Hydrograf. Warto mieć jednak takie jednostki zdolne do rozpoznania. Samolot (załogowy czy bezpilotowy) nie jest w stanie zapewnić takich zdolności jak okręt.
 Jednostki MW RP mogą prowadzić działania ratownicze i poszukiwawcze. 
 Hydrografia to także element działania MW RP.
Wraz z pozyskaniem fregat rakietowych uzyskaliśmy zdolności prowadzenia działań lotniczych z pokładów okrętów. Obecnie większość okrętów na świecie posiada na swoim wyposażeniu śmigłowce. W przyszłości pewnie zostaną zastąpione przez jednostki bezzałogowe, ale nie można zapominać o potencjale jaki udało się uzyskać szkoląc lotników w działaniach nad morzem.
MW RP nieustannie prowadzi działania ratownicze. Opóźnienie w przetargu na śmigłowce wielozadaniowe pozbawić może Polskę takich zdolności. Czy jesteśmy gotowi ponosić konsekwencje w przypadku nieudzielenia pomocy chorym lub rozbitkom?
Mi-14 PS. Te ciężkie śmigłowce zdolne były do dalekich misji i ratowania większej ilości rozbitków niż W-3RM Anakonda. Jeżeli kontrakt na śmigłowce Caracal zostanie anulowany to będziemy mieć problemy z utrzymaniem zdolności ratowania rozbitków i chorych na naszych wodach terytorialnych.
Mi-14PŁ - śmigłowiec jest zdolny do poszukiwania, wykrywania i zwalczania okrętów podwodnych. Czy chcemy pozbawić się takich możliwości? Co będzie jak jakiś obcy okręt podwodny naruszy polskie wody terytorialne? Wyślemy batalion OT, Leopardy czy F-16?
Samoloty rozpoznawcze, patrolowe i ratownicze Bryza prowadzą działania nad Bałtykiem. Sprawują kontrolę nad naszym akwenem morskim. 
Zatem czy warto w imię oszczędności i chęci inwestowania w inne rodzaje sił zbrojnych, pozbawiać się zdolności jakie tutaj zostały zaprezentowane? Jak widać nie mamy tutaj tylko prezentowania bandery a realne działania w ramach UE i NATO. Czy inne państwa nie inwestują pieniędzy w potencjał morski? Rosja, Szwecja, Niemcy, Dania, kraje bałtyckie rozumiem, że wolą czołgi, bataliony OT zamiast flotylli?

Z okazji rocznicy powstania MW powinienem się cieszyć i świętować. Niestety tak nie jest bo zaczynam się obawiać decyzji nieodpowiedzialnych polityków i ich wątpliwej jakości doradców. Ich działania mogą doprowadzić do spadku potencjału obronnego Rzeczpospolitej Polskiej.

Michał Szafran

sobota, 21 listopada 2015

U34 w Gdyni

20 listopada 2015 roku do gdyńskiego Portu Wojennego zawinął niemiecki okręt podwodny U34.

Prace nad U34 rozpoczęły się w 2001 roku i jednostka została zwodowana po czterech latach. W 2007 roku weszła w skład Deutsche Marine. Łącznie niemiecka flota okrętów typu 212A liczyć będzie 6 egzemplarzy. Włoska Marine Militare również używa okrętów tego typu. Okręty tego typu wykorzystują system AIP czyli napędu niezależnego od powietrza. W 2013 roku U32 ustanowił rekord zanurzenia. Przez 18 dni nie wynurzał się na powierzchnię i przebył trasę z Niemiec na Florydę. Okręt zbudowany jest w technologii maksymalnie redukującej emisję akustyczną.

Wizyta U34 związana jest z planami zakupu nowych okrętów podwodnych w ramach programu "Orka". Marynarka Wojenna RP chcąc zachować zdolności do prowadzenia wojny podwodnej musi znaleźć następców dla okrętów typu Kobben i jedynaka w postaci ORP Orzeł. Doraźne rozwiązania w postaci kolejnych używanych okrętów były dobrym rozwiązaniem, ale w minionym okresie. Teraz trzeba kupić nowe okręty podwodne. Do przetargu, oprócz Niemców, przymierzają się Francuzi z DCNS (Scorpene) i Szwedzi z SAAB (A26 Viking). Każda z konstrukcji ma wady i zalety. Osobiście jednak skłoniłbym się ku niemieckiej propozycji. Ponad 100 lat tradycji zobowiązuje.
Oby udało się pozytywnie rozstrzygnąć przetarg bo jeżeli będą jakieś zawirowania czasowo-finasnowe to za kilka lat o naszej flocie podwodnej będziemy pisać w czasie przeszłym...

Podziękowania dla Marynarki Wojennej RP za pomoc w realizacji materiału.

U34 wchodzi do Gdyni.



Dowodca U34, kapitänleutnant Kai Nickelsdorf czuwa nad cumowaniem okrętu.


Holownik asystował przy cumowaniu okrętu podwodnego.







Stery niemieckiego okrętu podwodnego.

Dowódca U34 - kapitänleutnant Kai Nickelsdorf

Niemiecka bandera w porcie w Gdyni.
Dziób okrętu podwodnego zawsze zajęty jest przez wyrzutnie torpedowe. Typ 212A posiada 6 wyrzutni o kalibrze 533 mm. Okręt może przenosić 13 torped.


Niemiecki uboot w gdyńskim porcie.

piątek, 13 listopada 2015

Jednostka Wojskowa Formoza

Decyzją Nr 287/MON Ministra Obrony Narodowej z dnia 21 lipca 2015 r. w dniu 13 listopada ustanowiono święto Jednostki Wojskowej Formoza im. gen. broni Władysława Potasińskiego.

Z tej okazji trochę zdjęć Formozy jakie udało mi się zrobić podczas pokazów w latach 2008-2015. 

12,7 mm wkm M2 Browning - broń używana przez żołnierzy Formozy do zapewnienia wsparcia ogniowego.

Na rufie łodzi znajduje się granatnik automatyczny GMG kal. 40 mm.




















Atak Formozy na ORP Grom. Jak widać Formoza przeszła sporą drogę od 2008 roku do 2015 roku. Wyszkolenie zawsze było na najwyższym poziomie, ale warto też mieć najlepszy sprzęt.












G-36 i MP-5 - podstawowa broń używana przez żołnierzy Formozy. Karabin G-36 został wybrany ze względu na  elementy kompozytowe a co za tym idzie trwałość w specyficznym wodnym środowisku.


 G-36KV z dłuższą lufą i celownikiem przeznaczonym do zapewnienia wsparcia ogniowego.
Pistolet SPP-1 przeznaczony jest do działania pod wodą do zwalczania wrogich płetwonurków. Kaliber tej niezwykłej broni to 4,5 mm.
 Karabin APS czyli podwodna wersja Kałasznikowa.
 Karabin Accuracy International AWM dostowany do amunicji 338 Lapua Magnum (8,6 mm)

 Minimi Para czyli broń wsparcia.
 12,7-mm Barrett M107.
 Carl Gustaf - szwedzki granatnik przeciwpancerny kal. 84 mm. Używany był w Polsce przez Nadwiślańskiej Jednostki Wojskowe a obecnie przez jednostki podległe DWS.
 Granatnik automatyczny GMG kal. 40 mm
Jednostka Wojskowa Formoza w swoim naturalnym środowisku. Wszystkim żołnierzom życzę sukcesów w wyszkoleniu bojowym i spokoju na Bałtyku.