środa, 8 czerwca 2016

Swift Response 2016

7 czerwca rozpoczęła się główna faza ćwiczeń Swift Response 2016. W ramach manewrów Anakonda 16 na terenie Polski przeprowadzono operacje desantowe. Najważniejszym elementem było lądowanie wojsk powietrznodesantowych na poligonie w Toruniu. 30 maszyn C-17, C-130 i C-295M przez ponad dwie godziny zrzucały spadochroniarzy. Obserwowanie tego było fascynującym widowiskiem.

Swift Response 2016 to największa od lat operacja powietrznodesantowa przeprowadzona w Polsce. Amerykanie zademonstrowali zdolność do przerzutu swoich oddziałów bezpośrednio z Fort Bragg. 

Desant rozpoczęły samoloty C-17A Globemaster III. Przyleciały bezpośrednio ze Stanów Zjednoczonych, transportując na swoich pokładach pojazdy i żołnierzy 82. Dywizji Powietrznodesantowej z Fort Bragg.

Zrzut pojazdów.
































Kolejnym elementem był zrzut spadochroniarzy. Jako pierwszy wyskoczył dowódca 82. Dywizji gen. Richard D. Clarke.















 Zrzut amerykańskich spadochroniarzy nad Toruniem.












 Dowódca 82. Dywizji gen. Richard D. Clarke.

 Współdziałanie brytyjskich i amerykańskich wojsk powietrznodesantowych to już niemal tradycja.
Kolejną fazą był zrzut polskich spadochroniarzy z 6. Brygady Powietrznodesantowej czyli legendarnych Czerwonych Beretów.







Amerykanie skakali również z samolotów C-130J Herkules.









 Zrzut brytyjskich spadochroniarzy z 16. Brygady Desantowo-Szturmowej. 










 Tam jest ten cholerny most.
Samoloty C-295M również wykorzystano do desantu.















 Jeżeli jeszcze nie usnęliście widząc praktycznie te same kadry to kilka lądowych ciekawostek.
ULCV (Ultra-Lightweight Combat Vehicle) Polaris DAGOR.

 Hełm MICH w najnowszej konfiguracji.



6 komentarze:

  1. Świetna relacja i mega zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Na zdjęciu jest ULCV (Ultra-Lightweight Combat Vehicle) Polaris DAGOR, a nie LV-ATV, czyli Polaris MRZR-4.

    OdpowiedzUsuń
  3. Stracona szansa, te zdjęcia, które są Twoja, są po prostu brzydkie, widać, że nie masz do tego smykałki. A te które zajumałeś innym (już ja wiem, które), powinieneś podpisać prawdziwym imieniem i naziwskiem. Kolegom się takich numerów nie robi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tradycyjnie się nie doczekałem odpowiedzi. Poszło oskarżenie o kradzież zdjęć i bez żadnych dowodów.

      Natomiast co do poziomu zdjęć to jak się nie podobają to zapraszam do spotterów, którzy pewnie już w pocie czoła obrabiają w PS i wrzucają na galerie lotnicze.

      Usuń
  4. Nie ma to jak anonimowo kogoś szkalować. Możesz podać mi, które zdjęcia rzekomo ukradłem? Tylko radzę się nie pomylić ;)

    OdpowiedzUsuń