czwartek, 13 października 2016

Black Hawk a sprawa polska

Nie można uciec od niektórych spraw. Przez ostatni tydzień trwają gorące dyskusje odnośnie anulowania kontraktu na zakup śmigłowców Caracal. Poruszyłem już kwestię dotyczącą tego co dla BLMW oznacza brak H225M. 

Ministerstwo Obrony Narodowej zapowiedziało interwencyjny zakup śmigłowców Black Hawk. Warto przyjrzeć się tej konstrukcji. Na wstępie trzeba jasno postawić, że S-70i Black Hawk i UH\MH\SH-60 to nie są dokładnie takie same maszyny. S-70i to cywilna wersja Black Hawka pozbawiona wielu kluczowych elementów. Produkowana jest w PZL Mielec i odbiorcami tego produktu są m.in. Turcja, Brunei, Kolumbia, Meksyk i Arabia Saudyjska. 

S-70i może stać się dobrą maszyną wojskową, ale dopiero po doposażeniu w odpowiedni sprzęt. Fabryczny śmigłowiec to tak naprawdę goła wersja bez podstawowych systemów. Oczywiście producent może je zamontować, ale wyłącznie po uzyskaniu zgody od rządu Stanów Zjednoczonych. Nie dość, że to potrwa to jeszcze będzie kosztowało.

Nie uważam żeby Black Hawk był złą maszyną dla SZ RP. Jako zastępce Sokołów w kawalerii powietrznej jak najbardziej by się sprawdził. Tak samo w 7. EDS. Oczywiście mam na myśli wojskowe wersje wyposażone tak samo jak wiropłaty US Army. Uboższe wersje możemy zostawić dla lotnictwa policyjnego w Polsce. Choć koszty eksploatacji nie byłyby zbyt korzystne dla tej formacji. 

Oczywiście politycy zdecydowali o rozpoczęciu procedury interwencyjnego zakupu S-70i z Mielca.
S-70i Black Hawk, SP-YVE, Balt Military Expo 2012


Porównanie S70i z wojskowym UH-60. Nie wygląda to zbyt dobrze a jak tylko przyjrzymy się wyposażeniu i konstrukcji to będzie jeszcze gorzej. Polecam znaleźć dane dotyczące osiągów wersji cywilnej i wojskowej.

System samoobrony? Oczywiście jak rząd USA wyrazi zgodę i zapłacisz.

W Polsce S-70i ma być używany do ćwiczeń z udziałem Wojsk Specjalnych. W 2012 roku widziałem taką akcję z okazji targów Balt Military Expo. Przyznam się szczerze, że piloci bardzo efektownie zaprezentowali możliwości Black Hawka.


S-70i ma zastąpić Mi-17 w 7. Eskadrze Działań Specjalnych. Specjalsi potrzebują nowych maszyn i tego nie można podważyć. Tylko czy policyjny S-70i skutecznie zastąpi Mi-17? Porównując możliwości wątpię w to. Tak samo wiedząc, że przecież trzeba wyszkolić załogi i techników. To nie jest krótki proces tylko żmudne doskonalenie zdolności i procedur.
Oczywiście PZL Mielec nie ma dedykowanej wersji morskiej S-70i. Jeżeli PZL Mielec i Sikorsky zgarną cały kontrakt przeznaczony wcześniej dla Airbus Helicopters to będą musieli podjąć jakieś działania. Najpewniej skończy się na wizycie w Tuscon i wybraniu odpowiednich maszyn ze składnicy AMARC.

0 komentarze:

Prześlij komentarz