piątek, 6 października 2017

F5 czyli tramwajem wodnym po Motławie

W okresie od czerwca do końca września funkcjonuje linia tramwaju wodnego oznaczona F5. Za cenę odpowiadającej symbolicznej herbacie można odbyć kurs z Żabiego Kruka na Westerplatte (a do końca sierpnia do Brzeźna). Przez cały sezon byłem zajęty lub pogoda była niesprzyjająca więc dopiero pod koniec września zaokrętowałem się na statek wycieczkowy i turystycznie przepłynąłem się na Westerplatte.

Sonica I nie grzeszy urodą, ale przecież to tylko tramwaj.


 Brzydki niepasujący do gdańskiej zabudowy element oraz statek-muzeum Sołdek.

 Legendarna kładka i wygląd od spodu.





Jak widać trochę zmienia się krajobraz Gdańska. Powoli w cień usuwa się stoczniowe dziedzictwo z czasów pruskich, niemieckich i polskich.



 Wiadomo, że moim głównym celem będą statki i infrastruktura stoczniowa.
 Uwielbiam te malowidła motywacyjno-edukacyjne na wyspie Ostrów.
Poczta Morska w Gdańsku. Ten budynek mający 90 lat jest dziełem Czesława Świałkowskiego. Oczywiście budynek jest zaniedbany i nadal czeka na swojego kupca.

Baltic Arena.

 Seven Mar - statek do układania kabli i rurociągów podmorskich.






 Fri Lake podczas załadunku.

 Pozostałości Stoczni Gdańsk.

 Rosyjskie statki rybackie w Gdańsku.



 Ester nosiła kiedyś nazwę Ming Kai.




Promy Finnlines remontowane w Gdańsku.

 Hanze Gendt.






 Dawny duński patrolowiec Y-308.
 Beryl też ma chyba jakąś wojskową lub wopowską przeszłość.



Mewi Szaniec czyli kolejny przykład zaniedbań i braku chęci do utrzymania tak wyjątkowego obiektu.


Wracając z Westerplatte natknąłem się na jednostkę o nazwie Pluto, której towarzyszyły gdańskie holowniki.










Sunreef Supreme 68S czyli eksport polskiej stoczni. Brzydkie to jak noc, ale daje świadectwo jakości polskiego przemysłu morskiego. O pieniądzach nie wspominając.





0 komentarze:

Prześlij komentarz